Historia

Historia powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Bilczy jest podobna do początków jednostek strażackich w innych miejscowościach naszej gminy i jest związana z osobą Edwarda Reguły, nauczyciela z Woli Morawickiej. To właśnie Edward Reguła wiosną 1926 roku w trakcie zebrania wiejskiego w Bilczy zaproponował powołanie straży pożarnej. Jak mówią relacje z tamtych lat wniosek został przyjęty „z wielkim zadowoleniem”. Na tym samym zebraniu wybrano również pierwszy zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Bilczy, w którego skład weszli: prezes- Jan Grzegorczyk, naczelnik- Franciszek Lurzyński, gospodarz- Jan Machulski, sekretarz- Wojciech Smelcerz, skarbnik – Wincenty Lurzyński.

Szeregi straży stanowiło na początku 24 strażaków a pierwsze wyposażenie , pozyskane z Powiatowego Związku Straży Pożarnych w Kielcach, to: obsługiwana przez ośmiu strażaków sikawka ręczna , jeden wąż ssawny , jeden wąż tłoczny, jeden bosak i dwustulitrowa beczka. Pierwszy bilczański wóz strażacki to zaprzęgnięty w dwa konie wóz konny. Strażakom z Bilczy od początku brakowało remizy- sprzęt gaśniczy składowany był w szopie (do dzisiaj nazywanej „remizą”) u druha Franciszka Fałdzińskiego. Dlatego też na zebraniu gromady Bilcza w dniu 22 marca 1931 roku, odbytym pod przewodnictwem sołtysa Wincentego Kruka i jego zastępcy Antoniego Adamczyka mieszkańcy podjęli następującą uchwałę : „Uchwałą zebrania gromadzkiego podjęto decyzję o budowie remizy strażackiej na gruncie należącym do osady kowalskiej, która jest własnością ogółu wsi Bilcza, obok szosy rządowej, gdzie jest najpomyślniejszy plac do budowy wyżej wymienionej remizy”. Natomiast zebranie gromadzkie wsi Bilcza w dniu 27 listopada 1932 roku postanowiło, że „zebrani upoważniają Zarząd i Komisję Rewizyjną (spółki leśnej) do wydania z pastwiska Chodcza potrzebnej ilości sztuk drzewa przy budowie remizy we wsi Bilcza”.

Pierwszą strażnicę oddano do służby strażakom w roku 1938 i składała się ona z dwóch parterowych, murowanych pomieszczeń z klatką schodową i tzw. „facjatką” na piętrze, gdzie miała znajdować się, nigdy nie zbudowana, wieża obserwacyjna. Z realizacją rozbudowy remizy strażacy z Bilczy musieli poczekać do lat 1948-1950. Wtedy to z inicjatywy strażaków , wśród których należy wymienić druhów takich jak: Franciszek Fałdziński, Franciszek Adamczyk, Józef Adamczyk, Wincenty Gola, Wincenty Fałdziński, Wincenty Nosek, powstał piętrowy budynek z garażami i dużą salą oraz drwniany budynek po północnej stronie remizy (obecnie rozebrany). Kolejne rozbudowę zakończono w roku 1972 za prezesury druha Antoniego Woźniaka, a obecny wygląd to efekt przeprowadzonego w 2002 roku remontu dachu, elewacji oraz przeprowadzonych w latach ubiegłych remontów wnętrza.

Podobnie jak nasza remiza zmieniały się środki transportu: wóz konny w latach powojennych został zastąpiony przez pierwszy w jednostce samochód „Opel Blitz”. Kolejne samochody to: „Fargo”, „Star 20”, „Star GM”, „Star 244” i „Jelcz 004".Obecnie na wyposażeniu naszej jednostki są : samochód ciężki „Iveco Eurocargo” oraz samochód lekki marki „Gazela”.

Przez te wszystkie lata nie zmieniało się w Ochotniczej Straży Pożarnej w Bilczy tylko jedno: nie bacząc na wyposażenie bojowe strażacy z OSP Bilcza zawsze skutecznie walczyli z żywiołem, tak jak z pożarem Woli Morawickiej w latach dwudziestych ubiegłego wieku, pożarem Bilczy w 1950 roku, pożarem Kowali kilka lat później, pożarem lasów koło Olkusza i Niekłania-Stąporkowa, z pamiętną powodzią jaka nawiedziła naszą miejscowość i gminę w 2001 roku, pożarem „Vive” 2 października 2002 roku, czy dużym pożarem ulicy Warszawskiej w Kielcach 16 sierpnia 2003 roku.

Ochotnicza Straż Pożarna w Bilczy w dniu dzisiejszym to jednostka sprawna, dobrze wyposażona w sprzęt gaśniczy, będąca w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, posiadająca selektywny system wywoływania. Ale do skarbów największych zaliczamy ludzi : druhny i druhów, którzy pracują w naszej jednostce ( a są wśród nich robotnicy, rolnicy, emeryci, nauczyciele, uczniowie, studenci, radni, a nad nimi wszystkimi pieczę duchową sprawuje nasz ksiądz proboszcz, kapelan wojewódzki strażaków), ale również naszych przyjaciół- strażaków z innych jednostek, przychylne nam gminne władze samorządowe, władze strażackie OSP i niezmiernie nam życzliwe władze miejskie i wojewódzkie Państwowej Straży Pożarnej.